Mecz 1: Red Wings 2:1 Ducks
Dodane przez palo dnia Maj 12 2007 04:46:51
Kiedy wszystko wydawało się być już rozstrzygnięte Henrik Zetterberg wyrzucił krążek bezpośrednio poza pleksę i został ukarany dwoma minutami za opóźnianie gry, co dało Ducks 14 sekund gry 6-na-4, gdyż z bramki już dawno zjechał Jean-Sebastien Giguere. Na szczęście obyło się bez dramatów i po zaciętym i bardzo fizycznym meczu Red Wings wygrali 2:1 i objęli prowadzenie w serii.

Już w drugim meczu pod rząd Wings oddali więcej strzałów a bramkę rywala, co w kontekście całego sezonu jest wręcz fenomenem. Dominik Hasek musiał interweniować 32 razy z czego aż 31 obron było bardzo skutecznych. Jego vis-a-vis Giguere wpuścił dwa gole na 17 strzałów, chociaż trzeba przyznać, że bez kilku interwencji zarówno z jednej jak i drugiej strony wynik meczu byłby dużo wyższy. Ten mecz potwierdził, że dobry bramkarz na playoffy to połowa sukcesu.

Jednak bez siły w ataku wygrać się po prostu nie da. Na szczęście zespół z Detroit ma w swoim składzie duo Paweł Dacjuk - Henrik Zetterberg, które w tym sezonie nie zawodzi. W 4. minucie meczu, gdy Wings grali w osłabieniu, Zetterberg znalazł się z boku bramki Ducks i postanowił spróbować szczęścia strzelając z ostrego kąta. Ryzyko się opłaciło i gospodarze objęli jednobramkowe prowadzenie po pierwszym strzale w meczu. Oprócz Dacjuka asystę przy bramce Szweda zaliczył też Nicklas Lidstrom, który spędził w sumie na lodzie 29 minut i 23 sekundy. Pod względem długości występu ustąpił tylko Chrisowi Prongerowi, który zagrał więcej niż połowę meczu (32:02).

Trochę ponad minutę po bramce Zetterberga swoją szansę dostali goście, którzy grali w dwuosobowej przewadze. Niestety dla nich, ich power play w meczu z Wings zawiódł na całej linii. Ducks nie wykorzystali ani jednej z 6. swoich przewag, co było szczególnie bolesne pod koniec meczu, gdy dwukrotnie mieli jeszcze przewagę 6-na-4, gdy z bramki zjeżdżał Giguere.

Okazję na podwyższenie prowadzenia dostał na niecałe sześć minut przed końcem tercji Paweł Dacjuk, który wdarł się przebojem w strefę gości. Gdy był już blisko bramki wycofał krążek do nadjeżdżającego Tomasa Holmstroma, lecz Szwed nie był w stanie pokonać dobrze ustawionego bramkarza Kaczorów.

Druga tercja obfitowała w dużo starć fizycznych, w wyniku których ucierpieli kolejno Henrik Zetterberg, Dominik Hasek a potem Chris Chelios i Corey Perry. Szwedzki napastnik został uderzony kijem w nadgarstek, z którym miał już kłopoty, lecz po krótkiej wizycie na ławce wrócił do gry i ewentualny uraz nie odbił się negatywnie na obrazie jego gry. Hasek został później potrącony przez Kirka Matby'ego, który z kolei został popchnięty przez jednego z graczy Ducks. Czech zgubił swój kij i przez jakiś czas wyglądał jakby odczuwał ból, lecz po chwili podniósł się i na kolanach dograł do najbliższej przerwy gry, nie pozwalając Ducks na wykorzystanie swojej chwilowej niedyspozycji.

Na niecałe dwie minuty przed końcem tercji na niebieskiej linii Ducks doszło do zderzenia Cheliosa, który właśnie wszedł na lód i Perry'ego. Zderzenie było zupełnie przypadkowe, gdyż Chelios jechał tyłem a Perry nie zwrócił na niego uwagi. Obaj zawodnicy padli jednak na lód i wydawało się, że zostaną wyeliminowani z gry, gdyż na twarzy obu widać było grymasy bólu. Panowie zdają sobie jednak sprawę, że na tak wysokim stadium rozgrywek nie można pozwolić sobie na chwile słabości, więc po szybkich oględzinach na swoich ławkach byli już gotowi do dalszej gry.

Trzecią tercję oba zespoły zaczęły w czteroosobowych składach, co było spowodowane lekką burdą pod koniec poprzedniej odsłony. Więcej miejsca na lodzie wykorzystali goście, którzy po ładnej akcji Ryana Getzlafa i Chrisa Kunitza wyrównali wynik meczu. Getzlaf przejął krążek po podaniu Scotta Niedermayera, wjechał w tercję Wings, lecz zostawił krążek Kunitzowi, który celnym strzałem z nadgarstka w długi słupek pokonał Haska. Był to jego pierwszy gol w ostatnich 13 meczach w playoff.

Wynik meczu nie zmieniał się mimo kilku szans zarówno z jednej jak i drugiej strony w równych składach a także w przewagach. Swój czwarty, i ostatni, power play wykorzystali w końcu Red Wings. Tomas Holmstrom wywalczył krążek w rogu tafli w tercji Ducks i wycofał go do Mikaela Samuelssona, ustawionego na niebieskiej linii, po czym podjechał w swoje ulubione miejsce, czyli pod sam nos Giguere'a. W tym samym czasie Samuelsson oddał krążek na drugą stronę do Nicklasa Lidstroma. Szwedzki obrońca uderzył gumę, która odbiła się w zamieszaniu pod bramką, którego udziałem był Holmstrom, Giguere i dwóch obrońców Ducks. W końcu krążek spadł na lód i zaczął toczyć się do bramki. Chcąc go wybić rękawicą na taflę rzucił się Francois Beauchemin, lecz jego interwencja okazała się na tyle niefortunna, że tylko dobił krążek do swojej bramki.

Ducks nie pomogło zdjęcie z bramki Giguere na ponad dwie minuty przed końcem meczu, kiedy grali w przewadze. Większość strzałów Kaczorów nie dochodziło nawet do Haska, gdyż były skutecznie blokowane przez zawodników Wings ustawionych przed nim.

Dzięki zwycięstwu Wings poprawili swój bilans w Joe Louis Arena w tegorocznych rozgrywkach do 6-1. Warto zauważyć, że w trzy ostatnie konfrontacje Wings i Ducks zakończyły się wynikami 4-0. Dwa razy wygrywali Wings, lecz ostatnio lepsi byli Ducks. Zobaczymy jak będzie tym razem. Następny mecz już w niedzielę, ponownie w Detroit.

(foto: AP/Jerry Mendoza)
Kliknij 'Czytaj więcej', aby zobaczyć boxscore z meczu

Rozszerzona zawartość newsa
Kiedy wszystko wydawało się być już rozstrzygnięte Henrik Zetterberg wyrzucił krążek bezpośrednio poza pleksę i został ukarany dwoma minutami za opóźnianie gry, co dało Ducks 14 sekund gry 6-na-4, gdyż z bramki już dawno zjechał Jean-Sebastien Giguere. Na szczęście obyło się bez dramatów i po zaciętym i bardzo fizycznym meczu Red Wings wygrali 2:1 i objęli prowadzenie w serii.

Już w drugim meczu pod rząd Wings oddali więcej strzałów a bramkę rywala, co w kontekście całego sezonu jest wręcz fenomenem. Dominik Hasek musiał interweniować 32 razy z czego aż 31 obron było bardzo skutecznych. Jego vis-a-vis Giguere wpuścił dwa gole na 17 strzałów, chociaż trzeba przyznać, że bez kilku interwencji zarówno z jednej jak i drugiej strony wynik meczu byłby dużo wyższy. Ten mecz potwierdził, że dobry bramkarz na playoffy to połowa sukcesu.

Jednak bez siły w ataku wygrać się po prostu nie da. Na szczęście zespół z Detroit ma w swoim składzie duo Paweł Dacjuk - Henrik Zetterberg, które w tym sezonie nie zawodzi. W 4. minucie meczu, gdy Wings grali w osłabieniu, Zetterberg znalazł się z boku bramki Ducks i postanowił spróbować szczęścia strzelając z ostrego kąta. Ryzyko się opłaciło i gospodarze objęli jednobramkowe prowadzenie po pierwszym strzale w meczu. Oprócz Dacjuka asystę przy bramce Szweda zaliczył też Nicklas Lidstrom, który spędził w sumie na lodzie 29 minut i 23 sekundy. Pod względem długości występu ustąpił tylko Chrisowi Prongerowi, który zagrał więcej niż połowę meczu (32:02).

Trochę ponad minutę po bramce Zetterberga swoją szansę dostali goście, którzy grali w dwuosobowej przewadze. Niestety dla nich, ich power play w meczu z Wings zawiódł na całej linii. Ducks nie wykorzystali ani jednej z 6. swoich przewag, co było szczególnie bolesne pod koniec meczu, gdy dwukrotnie mieli jeszcze przewagę 6-na-4, gdy z bramki zjeżdżał Giguere.

Okazję na podwyższenie prowadzenia dostał na niecałe sześć minut przed końcem tercji Paweł Dacjuk, który wdarł się przebojem w strefę gości. Gdy był już blisko bramki wycofał krążek do nadjeżdżającego Tomasa Holmstroma, lecz Szwed nie był w stanie pokonać dobrze ustawionego bramkarza Kaczorów.

Druga tercja obfitowała w dużo starć fizycznych, w wyniku których ucierpieli kolejno Henrik Zetterberg, Dominik Hasek a potem Chris Chelios i Corey Perry. Szwedzki napastnik został uderzony kijem w nadgarstek, z którym miał już kłopoty, lecz po krótkiej wizycie na ławce wrócił do gry i ewentualny uraz nie odbił się negatywnie na obrazie jego gry. Hasek został później potrącony przez Kirka Matby'ego, który z kolei został popchnięty przez jednego z graczy Ducks. Czech zgubił swój kij i przez jakiś czas wyglądał jakby odczuwał ból, lecz po chwili podniósł się i na kolanach dograł do najbliższej przerwy gry, nie pozwalając Ducks na wykorzystanie swojej chwilowej niedyspozycji.

Na niecałe dwie minuty przed końcem tercji na niebieskiej linii Ducks doszło do zderzenia Cheliosa, który właśnie wszedł na lód i Perry'ego. Zderzenie było zupełnie przypadkowe, gdyż Chelios jechał tyłem a Perry nie zwrócił na niego uwagi. Obaj zawodnicy padli jednak na lód i wydawało się, że zostaną wyeliminowani z gry, gdyż na twarzy obu widać było grymasy bólu. Panowie zdają sobie jednak sprawę, że na tak wysokim stadium rozgrywek nie można pozwolić sobie na chwile słabości, więc po szybkich oględzinach na swoich ławkach byli już gotowi do dalszej gry.

Trzecią tercję oba zespoły zaczęły w czteroosobowych składach, co było spowodowane lekką burdą pod koniec poprzedniej odsłony. Więcej miejsca na lodzie wykorzystali goście, którzy po ładnej akcji Ryana Getzlafa i Chrisa Kunitza wyrównali wynik meczu. Getzlaf przejął krążek po podaniu Scotta Niedermayera, wjechał w tercję Wings, lecz zostawił krążek Kunitzowi, który celnym strzałem z nadgarstka w długi słupek pokonał Haska. Był to jego pierwszy gol w ostatnich 13 meczach w playoff.

Wynik meczu nie zmieniał się mimo kilku szans zarówno z jednej jak i drugiej strony w równych składach a także w przewagach. Swój czwarty, i ostatni, power play wykorzystali w końcu Red Wings. Tomas Holmstrom wywalczył krążek w rogu tafli w tercji Ducks i wycofał go do Mikaela Samuelssona, ustawionego na niebieskiej linii, po czym podjechał w swoje ulubione miejsce, czyli pod sam nos Giguere'a. W tym samym czasie Samuelsson oddał krążek na drugą stronę do Nicklasa Lidstroma. Szwedzki obrońca uderzył gumę, która odbiła się w zamieszaniu pod bramką, którego udziałem był Holmstrom, Giguere i dwóch obrońców Ducks. W końcu krążek spadł na lód i zaczął toczyć się do bramki. Chcąc go wybić rękawicą na taflę rzucił się Francois Beauchemin, lecz jego interwencja okazała się na tyle niefortunna, że tylko dobił krążek do swojej bramki.

Ducks nie pomogło zdjęcie z bramki Giguere na ponad dwie minuty przed końcem meczu, kiedy grali w przewadze. Większość strzałów Kaczorów nie dochodziło nawet do Haska, gdyż były skutecznie blokowane przez zawodników Wings ustawionych przed nim.

Dzięki zwycięstwu Wings poprawili swój bilans w Joe Louis Arena w tegorocznych rozgrywkach do 6-1. Warto zauważyć, że w trzy ostatnie konfrontacje Wings i Ducks zakończyły się wynikami 4-0. Dwa razy wygrywali Wings, lecz ostatnio lepsi byli Ducks. Zobaczymy jak będzie tym razem. Następny mecz już w niedzielę, ponownie w Detroit.

(foto: AP/Jerry Mendoza)

11.05.07 Druzyna1T2T3T OT Koniec

Detroit Red Wings

1

0

1

-

2

Anaheim Ducks

0

0

1

-

1

TERCJA 1 - BRAMKI
CzasDruzynaStrzelec - asystyWynik
3:44 DET Henrik Zetterberg (PP) - Lidstrom - Dacjuk 1:0 DET
TERCJA 1 - KARY
CzasDruzynaKara
3:36 ANA * Joe DiPenta: Holding (2 min)
5:03 DET Johan Franzen: Holding (2 min)
5:28 DET Kris Draper: Holding (2 min)
10:34 DET Kris Draper: Interference (2 min)
10:34 ANA Kent Huskins: Holding (2 min)
18:21 DET Mikael Samuelsson: Crosschecking (2 min)
TERCJA 2 - BRAMKI
CzasDruzynaStrzelec - asystyWynik
--- --- BRAK ---
TERCJA 2 - KARY
CzasDruzynaKara
5:26 DET Henrik Zetterberg: Tripping (2 min)
12:46 ANA Travis Moen: Interference (2 min)
17:07 DET Danny Markov: Fighting (5 min)
17:07 ANA Shawn Thornton: Fighting (5 min)
20:00 DET Kris Draper: Slashing (2 min)
20:00 ANA Francois Beauchemin: Roughing (2 min)
TERCJA 3 - BRAMKI
CzasDruzynaStrzelec - asystyWynik
1:34 ANA Chris Kunitz - Getzlaf - S. Niedermayer 1:1
15:06 DET Nicklas Lidstrom (PP) - Holmstrom - Samuelsson 2:1 DET
TERCJA 3 - KARY
CzasDruzynaKara
4:11 ANA Scott Niedermayer: Roughing (2 min)
4:11 DET Tomas Holmstrom: Roughing (2 min)
4:46 DET Daniel Cleary: Tripping (2 min)
6:14 ANA Andy McDonald: Holding the Stick (2 min)
14:33 ANA * Ryan Getzlaf: Slashing (2 min)
16:41 DET Robert Lang: Hooking (2 min)
19:46 DET Henrik Zetterberg: Delay of Game (2 min)
STRZALY NA BRAMKE
Druzyna1T2T3TOTRazem
Detroit Red Wings 5 6 8 - 19
Anaheim Ducks 10 8 14 - 32
STATYSTYKI BRAMKARZY
ZawodnikSAGASVSV%TOIPIM
Dominik Hasek (DET) 32 1 31 96.9 60:00 0
Jean-Sebastien Giguere (ANA) 19 2 17 89.5 57:36 0